Majówka 2019-Brzeg i Wichrowe Wzgórza, oraz Wrocław, którego nie było…

Siedzimy sobie w pokoju hotelowym w Lesku. Ja i On. Tzn. On leży, bo go boli kolano. W tym momencie powinniśmy być na wrocławskiej scenie majówkowej i grać przed kilkutysięcznym tłumem, ale sprawy ułożyły się nieco inaczej, co tu kryć, nie po naszej myśli. Nie po myśli nikogo zainteresowanego naszą twórczością, na czele z samym wokalistą ansamblu, który zaniemógł na gardło. A było to tak.

Czytaj dalej Majówka 2019-Brzeg i Wichrowe Wzgórza, oraz Wrocław, którego nie było…

Trasa anplaktowa 2019-Toruń, Wa-wa x 2, Gdańsk, Szczecin

Pięciodniówka ostatnia trasy anplaktowej tegorocznej, minęła szybciej, niż mogłem to sobie wyobrazić. I o dziwo, dotrzymałem ją w dobrej formie, wznoszącej, z koncertu na koncert. Toruń rozpocząłem półchorobowo, a Szczecin kończyłem z naręczem dodatkowych sił, i żałowałem, że nazajutrz nigdzie już nie gram…

Czytaj dalej Trasa anplaktowa 2019-Toruń, Wa-wa x 2, Gdańsk, Szczecin

Trasa anplaktowa 2019 -Wrocław, Kraków, Katowice i ciut Poznania

Leje jak z cebra. Jedziemy właśnie do Torunia, żeby po koncercie z niego wrócić. Dwie Warszawy z rzędu, jutro i pojutrze, a do tego autostrada, to dostateczny powód, żeby nie podróżować za dnia, tylko wykorzystać noc na podróż. Wczoraj, o tej porze, nie byłem jeszcze pewny czy gdziekolwiek pojadę. Po powrocie z Katowic, w poniedziałek męczył mnie głęboki kaszel i kac, ale uznałem, że to nic takiego. Ot, pogoda sprzyjała rozbieraniu przez cały łikend, nie dziwota więc, że gdzieś mnie musiało przewiać. Ale już we wtorek z rana, kiedy nie mogłem się ruszyć, targały mną dreszcze, gardło paliło żywym ogniem i czułem się jakbym wyszedł z ringu po 12 rundach, wiedziałem, że to już nie zwykłe miazmaty, ale że załatwiłem się na dobre.

Czytaj dalej Trasa anplaktowa 2019 -Wrocław, Kraków, Katowice i ciut Poznania