Wracamy na trasę: Jarocin-Zakopane/Żory-Kutno

Od kiedy pamiętam, wrzesień to był taki miesiąc, kiedy wyjątkowo mi się chciało. Wszystkiego. Pisać, komponować, oglądać, pić, kochać-ogólnie na wszystko, co dobre, miałem niepohamowany apetyt i w żadnym razie nie zamierzałem z niczego rezygnować i przechodzić na żadną dietę. W tym roku jakoś mniej mi się chce i mam mniej sił. Ale rezerwa wciąż jest spora…

Czytaj dalej Wracamy na trasę: Jarocin-Zakopane/Żory-Kutno